wtorek, 9 sierpnia 2016

10 powodów dla których warto odwiedzić Finlandię.

©fińskie smaki 


Ten wpis powstał w ramach Projektu nad projektami Klubu Polki na Obczyźnie - wspaniałej inicjatywie skupiające polskie blogerki, i jednego blogera, rozsianych po całym świecie. 

©fińskie smaki  


Finlandia nigdy nie była znaczącym celem turystycznych wojaży Polaków, a szkoda! Suomi ma naprawdę wiele do zaoferowania. Przedstawię Wam kilka powodów, dla których warto tutaj przyjechać. Nie będę opisywać głównych atrakcji turystycznych, bo o nich wiele już zostało napisane, napiszę o rzeczach, które według mnie są interesujące. Kolejność jest przypadkowa. Finlandię warto odwiedzić również z wielu innych powodów, niż tylko te dziesięć. 

 1.   Natura. 
Fińska przyroda jest bez najmniejszych wątpliwości warta zobaczenia. To, według mnie, największy skarb Suomi (czyli kraju bagien ;) ). Fińska natura oraz fińskie krajobrazy nie są aż tak jednorodna, jak mogłoby się wydawać. Owszem większość kraju zajmują lasy, głównie sosnowe, poprzecinane tysiącami jezior, ale kontrast między południem kraju, a północnymi krańcami jest ogromny - od archipelagu tysiąca wysp na południu kraju, przez właściwą krainę tysięcy jezior oraz niezmierzone lasy i bagna środkowej Finlandii, po lapońskie pustkowia ze wzgórzami zwanymi tunturi. 

©fińskie smaki 

©fińskie smaki

©fińskie smaki

©fińskie smaki

©fińskie smaki


2. Cisza i spokój. 
 Finlandię warto odwiedzic aby się wyciszyć, uspokoić i trochę pomilczeć. Wiem, wiem ta sławna już małomówność Finów jest trochę mitem, ale mimo wszystko w Finlandii jest zwyczajnie ciszej. To wyjątkowo spokojny kraj, w którym życie płynie całkiem przyjemnie. Finlandia jest dla niektórych zbyt powolna i nudna, dla mnie prawie idealna. Finowie bardzo cenią sobie ciszę i spokój, najlepiej w swoim własnym domku letniskowym ukrytym w lesie, skąd nie widać najbliższego sąsiada ;-) . Po tylu latach w Finlandii w Polsce jest dla mnie zwyczajnie za głośno, ludzie mówią za głośno i za dużo... ;-)
Chwila ciszy, nawet w towarzystwie nie jest czymś krępującym. Finowie potrafią również pomilczeć wspólnie. 



3. Zima. 
Zima to wyjątkowo piękna pora roku, warto również oraz  zobaczyć, że w zimie wszystko może funkcjonować bez większych problemów, a zima właściwie nie ma wpływu na naszą aktywność poza domem. Zima w Finlandii jest piękna, ciemna, i ... długa, a im dalej na północ, tym dłuższa. Ale! spacery po zamarzniętym Morzu Bałtyckim, są wspaniałe.
Zima to także Zorza Polarna. Nie mam niestety pięknych zdjęć zorzy, ale tutaj  możecie zobaczyć kilka przepieknych ujęć zorzy polarnej wykonanych przez mojego włoskiego kolegę, poznanego dawno, dawno temu w  Helsinkach na kursie języka fińskiego. 

©fińskie smaki

©fińskie smaki

©fińskie smaki

©fińskie smaki

©fińskie smaki

©fińskie smaki


©fińskie smaki

©fińskie smaki

©fińskie smaki



4. Fińskie lato. 
Tak, tak, dobrze przeczytaliście, lato w Finlandii jest naprawdę piękne. Finlandia wygląda najpiękniej w lecie, skąpana w soczytej zieleni, poprzecinana granatowymi jeziorami. Jagody, maliny, poziomki i grzyby czekają na nas w lasach. Dzięki „jokamiehenoikeus”, czyli tzw. prawu każdego człowieka, każdy może zbierać owoce runa leśnego właściwie wszędzie. Można nawet rozbić namiot, pamiętając jednak o zachowaniu 'dobrej' odległości od najbliższych zabudowań. 
Dodatkowo w lecie możecie zmierzyć się z białymi nocami. To zjawisko astronomiczne występujące w okolicach Bieguna Północnego. Już od początku czerwca słońce świeci bardzo długo i bardzo wysoko, nawet w Helsinkach. Od Rovaniemi na połnoc słońce nie zachodzi wcale, np. na samych krańcach Finlandii w Nuorgam, słońce nie zachodzi przez 74 dni. Jeżeli chcecie doświadczyć tego niezwykłego zjawiska musicie wylądować na fińskiej ziemi w okresie od połowy czerwca do końca lipca. Im dalej na północ, tym jaśniej, ale w Helsinkach też jest już wystarczająco jasno. Ja szczerze mówiąc nie przepadam za białymi nocami i cieszę się że już robi się ciemniej.

©fińskie smaki


5. Renifery.
Warto przyjechać, aby zobaczyć renifera i... zjeść renifera.
Renifery są bardzo przyjemnymi zwierzętami, zazwyczaj grupkami blokują drogi, niespiesznie spacerując, przeciągając się lub po prostu siedząc. Mięso renifera jest bardzo smaczne i nie zawiera zbyt wiele tłuszczu.

©fińskie smaki

©fińskie smaki

©fińskie smaki


6. Fiński design i architektura.
Fińskie wzornictwo i nie mam tu na myśli tylko i wyłącznie maków marimekko (ale je też lubię) jest godne uwagi. Ja lubię je za prostotę i funkcjonalizm. Jeżeli będziecie w Helsinkach, polecam wizytę w muzeum designu, znajdziecie tam wszystkie najbardziej reprezentatywne wzory i modele.
Do fińskiej architektury trzeba się przyzwyczaić, ponieważ jest być może zbyt surowa bez zbędnych dekoracji, w stonowanych kolorach. Na początku nie wzbudzała we mnie szczególnego zachwytu, teraz coraz bardziej ją lubię.

©fińskie smaki

Eero Saarinen. Jeden z jego najbardziej rozpoznawalnych foteli. Wystawa w Muzeum Designu w Helsinkach ©fińskie smaki

Kiasma Muzeum Sztuki Wsółpczesnej - jedno z moich ulubionych miejsc, przyjazne również dla dzieci ;)

Kiasma wewnątrz, ©fińskie smaki

Dworzec kolejowy w Helsinkach w stylu art nouveau, czyli jugend. ©fińskie smaki

©fińskie smaki

Niektóre projekty jednego z najsłynniejszych fińskich architektów, projektantów Alvara Aalto.

słynny wazon - fala 

źródło

Najsłynniejszy fiński stolik

Finlandia-talo, centrum koncertowo-kongresowe
Lasipalatsi jeden z najlepszych przykładów fińskiego funkcjonalizmu

7. Podziemne Helsinki.
Zazwyczaj nawet nie wspomina się turystom, że pod Helsinkami, szczególnie w ich centralnej części, kryje się około 200km podziemii, setki tuneli, w których znajdziemy sklepy, parkingi, magazyny, zbiornik wodny, tunel na wyspę Suomenlinna, kościół w skale, basen, lodowisko, a nawet super nowoczesne centrum przetwarzania danych (wytwarzane przez nie ciepło używa się do ogrzewania Helsinek).

  
   8. Rantasauna.
Warto odwiedzić Finlandię aby spróbować kąpieli w prawdziwej saunie nad brzegiem jeziora.
Rantasauna to sauna znajdująca się w małym drewnianym budynku nad brzegiem jeziora (najczęściej, ale może byc również nad brzegiem morza). Wizyta w tego typu saunie należy do bardzo przyjemnych i odprężających. Ponieważ najczęściej tego typu sauny ogrzewane są piecem na drewno, dzięki temu wilgotność jest zupełnie inna, a przyjemne naturalne zapachy, dodatkowo działają relaksująco. Z takiej sauny najlepiej wskoczyć do jeziora.

©fińskie smaki


 9.  Święty Mikołaj

Każdy lubi Świętego Mikołaja, i każdy lubi prezenty. Jak powszechnie wiadomo, Święty Mikołaj mieszka ze swoimi pomocnikami oraz reniferami w Finlandii. Dokładny adres owiany jest tajemnicą, ale jest to na pewno w okolicach Korvatunturi dosłownie  korva-ucho + tutnuri - góra. Znajdującej się we wschodniej części fińskiej Laponii przy granicy z Rosją. Ponieważ Korvatunturi jest trudnodostępna, Święty Mikołaj ułatwił nam sprawę i ustanowił swoje oficjalne biuro niedaleko Rovaniemi, na Kole Podbiegunowym (w rzeczywistości Koło Podbiegunowe jest kilka kilometrów na północ od tej 'oficjalnej' linii). Absolutnie nie polecam wioski Świętego Mikołaja, która jest jednym z najgorszych przykładów komercyjnych, sztucznych atrakcji turystycznych. Możemy się tam wybrać aby zrobić sobie zdjęcie na linii Koła Pdbiegunowego, i nic więcej.
 Polecam za to bardzo Santa Park, to bardzo przyjemnie zaprojektowane centrum rozrywki dla całej rodziny, które w całości znajduje się pod ziemią. Dzieci i rodzice mogą brać udział w 'zajęciach' w szkole elfów, kursie dekoracji pierniczków, mogą własnoręcznie zrobić Mikołaja itp.itd. Z obu tych miejsc możecie wysłać kartki, które przyjdą na Boże Narodzenie, nawet jeżeli wrzucicie je do skrzynki w lipcu.

Mój dyplom ukończenia szkoły elfów :) ©fińskie smaki

 10.  Dziwne sporty.  
Finlndia jest pełna dziwnych sportów, do najbardziej znanych możemy zaliczyć Zawody w Noszeniu Żon, Zawody w Rzucie Gumowcem lub Kaloszem, jak kto woli oraz Mistrzostwa Świata w Bagiennej Piłce Nożnej. Te ostatnie to moje ulubione. Widok dziesiątek wariatów, biegających za piłką po pas w bagnie jest tak surrealistyczny, że aż zabawny. Poza tym zawody te odbywają się w Hyrynsalmi, moim fińskim raju. Kiedyś już nieco napisałam o tym miejscu.

©fińskie smaki

Naprawdę w Finlandii każdy znajdzie coś interesującego. Nie rozpisywałam się za bardzo na temat kuchni fińskiej, bo cały mój blog jest o niej...

Ale, żeby nie było tak sielankowo, to czasami bywa też tak... :)

©fińskie smaki

©fińskie smaki
©fińskie smaki





:)







7 komentarzy:

  1. Ooooo, ostatni raz byłam w Helsinkach rok temu i żałuję, że nic nie wiedziałam o tunelach, bo chętnie bym się takimi przeszła... ten na wyspę Suomenlinna musi być ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, niestety tunel na Suomenlinnę jest dostępny tylko dla pojazdów uprzywilejowanych, czyli policji, pogotowia itp.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam, widziałam, potwierdzam :)
    Mikołaj istnieje, nawet z nim rozmawiałam w Rovaniemi ;)
    A u mnie w mieście jest teatr projektu pana Aalto, nazywa się po prostu Aalto-Theater. Powstał wg jego projektu, ale już nie za jego życia.
    O.
    PS. Cudne zimowe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki. Zerknęłam tylko na kilka zdjęć Aalto-Theater i od razu można zauważyć, że to Alvar Aalto - biały marmur, lekko faliste linie, trochę złotego koloru... PS na zdjęciach prezentuje się lepiej niż Finlndia Talo ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeglądając takie wpisy od razu mam ochotę spakować się i jechać. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję i pozdrawiam. PS Jesień w Finlandii (do połowy października), też jest piękna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na fińską jesień mam największą chrapkę :)

      Usuń