sobota, 10 września 2016

Ostatnio nie pisałam zbyt wiele,  ponieważ bardzo dużo się u nas działo, z zalaniem mieszkania przez sąsiadów włącznie :) Najważniejsze, że już dzisiaj zakończyłam przeprowadzkę, "chwilową", kolejna za trzy miesiące :)

Wszystko już jest na swoim miejscu, więc mogę zacząć gotować! piekarnik jeszcze nieprzetestowany,  ale jutro mam zamiar to zrobić.

Mamy piękną jesień,  jest bardzo ciepło, do tego sezon borówkowy w pełni...  a ja uwielbiam te gorzko kwaśne koraliki, nie wiem,  zawsze borówki brusznice kojarzą mi się z koralikami.  Mam nadzieję, że jutro uda mi się stworzyć coś pysznego.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz