Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

O sisu, czyli dlaczego to nie kolejne hygge ani lagom.

Zainteresowanie skandynawskim stylem życia i wszystkim co jest nawet bardzo luźno związane z krajami nordyckimi od lat utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Półki księgarniane uginają się od ciężaru wszelkiego rodzaju poradników, przewodników i innych niesklasyfikowanych pozycji wyjaśniających jak żyć, aby osiągnąć nordycką nirwanę. Zaczęło się od duńskiego hygge, światła świec, wełnianych skarpet i wolno płynącego czasu. Następnie przyszło szwedzkie lagom pokazujące nam złoty środek, umiarkowanie, równowagę. Last but not least, przyszła kolej na fińskie sisu. I tu pojawia się problem.
Sisuwymawiane bez zmiękcznenia, czyli s-i, jest jednym z najważniejszych pojęć związanych z Finlandią.  Nie można go jednoznacznie przetłumaczyć na język polski, a nawet Finowie definiują je na wiele sposobów, np.  jako uparte dążenie do celu, jako odwagę, wewnętrzną siłę, a ujęte nieco poetycko to: „siła, za pomocą której próbujemy osiągnąć niemożliwe, ale nie przez desperacką walkę, ani przez dz…

Najnowsze posty

Mämmi - fiński przysmak wielkanocny

Metsämarjakakku - ciasto z leśnymi jagodami

O śniegu

O lukrecji i samiakki raz jeszcze.

Suomi100, czyli sto lat niepodległości Finlandii

Fiński chleb ze ... świerszczami!

Wyniki konkursu!

Konkurs adwentowy!

Fiński las jesienią

Pizza Berlusconi, czyli jak utrzeć nosa bufonowi