O saunie


Widok z mojej ulubionej sauny!


Sauna to pewnie jedyne fińskie słowo znane i używane na całym świecie. Finowie są mistrzami saunowania, a w pięciomilionowym kraju znajdziemy dwa miliony saun. Sauna jest świętym miejscem dla Finów. Nic dziwnego, wiele pokoleń Finów przyszło na świat w saunach. Dlaczego? W saunach była odpowiednia temperatura i ciepła woda.  Poza tym, sauny były postrzegane jako bezpieczne miejsca dla nowonarodzonych dzieci, ponieważ chroniły je od złych ludzi, czy uroków. W starych legendach, czy opowieściach możemy znaleźć rymowanki, a nawet "zaklęcia" związne z saunami. Jest to miejsce idealne dla duszy i dla ciała, panuje tam cisza, spokoj, to miejsce w którym możemy  się oczyścić oraz odpocząć. Sauna pomaga złagodzić stres, zmęczenie, ma bardzo dobre działanie na nasz układ krążenia, na skórę, jest dobra na wszystko! A, i pamiętajcie! Umowy biznesowe zawarte w czasie saunowania są najtrwalszymi na świecie ;-)

Prawie w każdym nowym fińskim mieszkaniu jest sauna, w starszych blokach są wspólne sauny dla mieszkańców i każdy ma prawo z nich korzystać według ustalonej kolejności. W miastach nadal funkcjonują publiczne sauny, a każdy basen  zaraz przy prysznicach ma jedną lub dwie sauny.
Na wyspie Suomenlinna znajduje się prawdopodobnie największa sauna na świecie, może w niej przebywać jednocześnie 180 osób. Najgłębiej położona sauna na świecie znajduje się również w Finlandii, w kopalni Pyhäsalmi, na głębokości 1 400metrów.
Sauny występują w różnych kształtach, formach i kolorach. Są sauny tradycyjne, dymne, na podczerwień, sauny na kółkach, w ziemiankach itp.
Z oczywistych i zrozumiałych względów sauny nowoczesne są wyposażone w piece elektryczne. Współczesne sauny są również bardzo dobrze obrazują dominujące trendy w architekturze i wystroju wnętrz. Jeszcze niedawno dominowały czarne sauny, potem nastąpił zwrot ku bardzo jasnej kolorystyce, włączając w to nawet białe piece z białymi kamieniami, teraz zauważam powrót do natury - czyli jasne drewno.

źródło
źródło

Moimi ulubionymi saunami są te nad brzegami jezior, z których pomostów można od razu wskoczyć do wody, albo zimą do śniegu! Takie sauny mają zazwyczaj piec opalany drewnem, dzięki temu wilgotność, zapachy i wrażenia są zupełnie inne, lepsze! Jeżeli macie możliwość koniecznie wypróbujcie brzozowe witki. Często w takiej saunie trzeba umyć się wodą z jeziora, co czyni całe saunowanie jeszcze przyjemniejszym. Wypróbowane, sprawdzone, boskie!


Typowa sauna nad jeziorem

Istnieją jeszcze sauny dymne, w których jest piec na drewno, ale nie ma kominów! Taką saunę trzeba umieć nagrzać i się nią zająć. Jest ona nagrzewana tylko raz, to znaczy, że w czasie jej używania nie dokłada sie więcej drewna. Saunujemy w niej kiedy już pozbędziemy się dymu, ale pozostanie nam zapach. Dym najczęściej wydostaje się przez otwarte drzwi, ale też specjalnie zrobione otwory lub zwyczajnie przez szpary. Ja nie przepadam za tego typu sauną, bo nie lubię pachnieć (?) jak wędzonka ;-)

źródło


W Finlandii saunują wszyscy, no prawie wszyscy. Dzieci, staruszki, kobiety w ciąży, nawet ludzie z problemami sercowymi. Jak to jest możliwe? Ano jest, jeżeli wiemy jak z niej korzystać. W Polsce często spotykam się z wieloma mitami na temat sauny i saunowania. Zasady dotyczące korzystania z sauny są czasami śmieszne i niestety chwilami wręcz niebezpieczne. Poniżej kilka moich uwag.

1. Porady dotyczące temperatury i czasu, który "trzeba" spędzić w saunie są w ogóle niepotrzebne.
Dlaczego? Ponieważ jest to bardzo indywidualna sprawa.
Najważniejszą zasadą, którą pownniśmy zapamiętać jest to, że w saunie powinniśmy się czuć komfortowo. To znaczy - jednej osobie będzie za gorąco po pięciu minutach, a drugiej po piętnastu. Możemy po pięciu minutach wyjść, napić się wody, trochę ochłonąć i wrócić. Liczba powtórzeń zależy tylko od nas - więc nie musi to być 3x15 minut, które mam wrażenie, stało się już jakąś magiczną regułą.
Sytuacją idealną jest, kiedy możemy sami ustawić sobie temperaturę. Dla mnie powyżej 80 stopni jest już za gorąco i zwyczajnie nie lubię takiej sauny.

2. Warto również pamiętać, że sauna nie jest miejscem w którym leczymy przeziębienia, czy grypę! Finowie traktują saunę jako miejsce, w którym można się dobrze umyć i odprężyć, a ta już sławna odporność jest niejako skutkiem ubocznym saunowania. Możemy iść do sauny jeżeli czujemy, że coś nas dopadło, ale tylko na samym początku. Należy pamiętać, że sauna jest bezwzględnie zabroniona przy podwyższonej temperaturze ciała. Pobyt w saunie w czasie choroby stanowi bardzo duży wysiłek dla organizmu i taka "uzdrawiająca" wizyta może nas jeszcze bardziej osłabić, albo może wręcz zaszkodzić.
Z ciekawostek powiem, że po wizycie w saunie również stawiano bańki, nadal można to zrobić, nawet w publicznej saunie. Ale to jest raczej dosyć nieprzyjemny widok, więc go tutaj pominę.

3. Do sauny idziemy nago, nigdy w strojach kąpielowych! Nagość w saunie jest czymś naturalnym, nie wiąże się w żaden sposób z seksualnością. Całe rodziny chodzą nago do sauny. Dzieci najczęsciej kiedy wchodzą w okres dojrzewania zaczynają chodzić same, ale to tylko indywidualna decyzja. Na basenie również do sauny chodzi się nago, zazwyczaj są wydzielone męskie i żeńskie przebieralnie, prysznice, a co za tym idzie, sauny. Nikt się nikomu nie przygląda, bo nagość w saunie jest zwyczajnie normalna! W saunach koedukacyjnych można zawinąć się w ręcznik.

Finland-emoji


4. Kiedy słyszę określenie "sucha sauna fińska" to zgrzytam zębami - być może określenie to jest używane jedynie jako przeciwieństwo łaźni parowej? Nie jestem pewna. Kiedyś ktoś mi tłumaczył, że "w saunie jest piec, są kamienie, ale nikt nie używa wody"! Otóż w Finlandii nie ma czegoś takiego jak sucha sauna (mówię o tradycyjnej fińskiej saunie). "Löyly" to słowo klucz. Niestety w polskim języku nie istnieje odpowiednik tego słowa - oznacza ono parę, która wytwarza się podczas polewania rozgrzanych kamieni, tylko taką parę, żadną inną ;-)  Dla Finów sauna bez löyly to nie sauna! Dodajcie do wody kilka kropli olejków eterycznych (np. eukaliptusowy lub lawendowy), będzie jeszcze lepiej.
Sucha i bardzo gorąca sauna może być bardzo nieprzyjemna, może również powodować podrażnienia skóry. Pamiętajcie o tym!

5. Po wizycie w saunie należy chwilę odpocząć, aby nasz organizm wrócił do normalnego stanu.




Jaki związek ma sauna z blogiem kulinarnym? W saunach, szczególnie tych przy domkach letniskowych, często smaży się kiełbaski. Kiełbaski smażymy na specjalnych tackach zawieszonych nad piecem, lub kładziemy na kamieniach w specjalnych kamiennych tubkach. Nie kładziemy jedzenia bezpośrednio na kamieniach.  W saunach dymnych można również wędzić mięso. Przez wieki głównym (jedynym?) miejscem, w którym wędzono mięsa były właśnie sauny dymne.


źródło
źródło














Finowie często piją piwo w czasie saunowania tzw. saunaolut, ja nie polecam, a nawet odradzam. Według mnie alkohol i wysoka temperatura to niezbyt dobre połączenie, piwa można napić się po saunie.

W Finlandii istnieje oczywiście Fińskie Towarzystwo Sauny, możecie sprawdzić jeżeli chcecie więcej informacji na ten temat.

Saunowanie przybiera czasami skrajne formy. W miejscowości Heinola, około 140km od Helsinek, organizowane były coroczne Mistrzostwa Świata w Saunowaniu. Wygrywał ten, kto wytrzymał najdłużej. Mistrzostwa zostały wstrzymane w 2010 po śmiertelnym wypadku w czasie saunowania.



Czym jest sauna dla Finów? Z lekkim przymrużeniem oka, i ten finglish, mój ulubiony ;-)
https://vimeo.com/106272144



Komentarze

  1. Kolejna rzacz kulinarna związana z sauną - pachnie jak wędzona papryka! Przynajmniej ta stara, tradycyjna sauna, w której byłam, tak właśnie pachniała <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Często do wody którą polewane są kamienie dodaje się różne olejki czy płyny, a jednym z najbardziej popularnych jest aromat o zapachu dziegciu. Sauna pachnie wtedy dymem, wędzeniem. Ale ta papryka hmmm... ;) takiego zapachu jeszcze nie spotkałam, będę szukać i wąchac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie spalonym drewnem, dziegciem i dymem pachnie ta papryka 😂

      Usuń
  3. :) wędzona papryka, ma według mnie zdecydowanie lagodniejszy zapach. Mnie ten zapach bardziej przypomina wędzoną kiełbasę ;) raz umylam włosy takim szamponem o zapachu wędzonki - zaliczam to do największych błędów mojego dorosłego życia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podobają mi się te fińskie tradycje związane z saunami :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też się podobają. Zwyczaj/tradycja saunowania jest jedna z moich ulubionych. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, że masz ogromną wiedzę :) Bardzo mi się podobają te podpunkty, które mówią o mitach, związanych z saunami. Często widzę chorych ludzi, którzy przychodzą w weekend na basen, żeby wejść do sauny. I to naprawdę chorych, a nie przeziębionych...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty