wtorek, 3 maja 2016

Vispipuuro - kasza manna po fińsku




Vispipuuro to ubita na piankę kasza manna z borówkami brusznicami podawana z mlekiem i cukrem. Oprócz brusznic możecie użyć jagody, porzeczki, a już za niedługo, świeże truskawki. W przypadku braku owoców bardzo dobrze sprawdzi się również gęsty sok.

Często ta borówkowa kasza zaliczana jest do deserów, chociaż muszę przyznać, że częściej niż na deser jadłam vispipuuro na śniadanie czy lunch.
Vispipuuro znajdziemy również w Szwecji pod nazwą vispgröt lub klappgröt.



Mój ojciec jeszcze przez kilka lat po pobycie w Finlandii wspominał 'pyszną różową piankę'. Ja też ją bardzo lubię, a borówki uwielbiam za ten specyficzny kwaskowo-gorzkawy smak. W pogoni za różnego rodzaju superfoods z drugiego końca świata, zapominamy że mamy pod nosem, a właściwie pod nogami, jeszcze lepsze i jeszcze bardziej "super" owoce. Borówki brusznice zawierają bardzo dużo witamin i składników mineralnych, ułatwiają trawienie i działają dobrze na wszystko :-)  Naprawdę warto je jeść.



Składniki

500 ml wody
80 ml kaszy manny
150 ml mrożonych borówek
3 łyżeczki cukru
1/4 łyżeczki soli





Przygotowanie

I wersja tradycyjna

Zagotować wodę, dodać borówki i gotować przez około 10 minut, a następnie przecedzić. Odcedzony płyn zagotować, dodać cukier, sól oraz kaszę mannę. Gotować przez 10 minut co jakiś czas mieszając. Chwilę ostudzić, po czym ubić, na wysokich obrotach, na lekką piankę.

II wersja szybsza (tak zrobiona będzie miała ciemniejszy kolor)

Zagotować wodę, dodać kaszę sól i cukier, gotować przez 10 minut. Borówki zmiksować na bardzo gładką masę. Dodać do gotującej kaszy, zagotować razem przez 2 minuty. Przestudzić i ubić na wysokich obrotach.




6 komentarzy:

  1. fajna podoba mi sie i zrobie na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo i smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie sądziłam, że tę kaszę można ubić na piankę. Super sprawa, na pewno spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy pierwszy raz jadlam vispipuuro nie mogłam uwierzyć, że to kasza manna. Czekam na relacje ;-)

      Usuń
  4. wreszcie zrobiłam, bardzo fajny deser. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń