poniedziałek, 9 maja 2016

Zrelaksowany jak .... renifer?



Rano wyruszyliśmy w podróż powrotną na południe. Zawsze trudno stamtąd wyjechać, nie tylko przez te idylliczne widoki, najlepszy żytni chleb i jagody, ale głównie przez ludzi, tak, tych 'gburowatych i ponurych*' Finów.

Po przejechaniu pierwszego kilometra musieliśmy się zatrzymać, ponieważ dwa osobniki gatunku Rangifer tarandus postanowiły kontemplować i oddawać się porannej toalecie na środku drogi. Już kiedyś pisałam, że inteligencja reniferów nie jest zbyt wyostrzona, a ich instynkt samozachowawczy (i jego istnienie w ogóle), jest co najmiej wątpliwe. Oto dowód ;-)






* PS w ogóle nie znam zbyt wielu przedstawicieli tego gatunku ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz