Imellusvelli lub Marjavelli

Zupa dla odważnych.


Żartuję, nie jest tak źle. Imellusvelli nie jest szczególnie smakowitym, ani wykwintnym daniem, bo region z którego pochodzi z wykwintnością (poza krajobrazem) ma niewiele wspólnego.

Imellusvelli jest tradycyjną potrawą pochodzącą z mojego ulubionego regionu Finlandii, czyli Kainuu. Pisałam o nim już wielokrotnie. Jedną z cech charakterystycznych tego obszaru są niekończące się lasy i... niekończące się zimy. Jeszcze teraz w lasach Kainuu możemy znaleźć śnieg. Nie żartuję! Wiosna i początek lata były w tym roku wyjątkowo zimne. To głównie surowy klimat i bieda wpłynęły na kuchnię tego regionu, bardzo prostą, bez zbędnych przypraw, dodatków. Główne składniki najczęściej pochodzą z okolicznych lasów i jezior.
Ludzie tworzący społeczność Kainuu byli również bardzo prości, podział ról był bardzo tradycyjny -mężczyźni ciężko pracowali w lesie, tartakach, a kobiety równie ciężko w domach, czy gospodarstwach. Potrawy nigdy nie miały finezyjnych nazw, wyrafinowanych składników, egzotycznych przypraw, nie wspominając nawet o wizualnym aspekcie.

Imellusvelli - to rodzaj nieco kisielowatej, rzadkiej zupy przygotowanej z ziemniaków, mąki żytniej, wody i borówek. Imellusvelli przygotowywano najczęściej w soboty, w dużych ilościach aby wystarczyło na cały tydzień.

Składniki:

1/2 kg ziemniaków
200 ml mąki żytniej
1 l wody
250 ml rozgniecionych borówek brusznic (nie muszą być dokładnie zmiksowane)
200 ml cukru
1 łyżeczka soli



Przygotowanie:

Ziemniaki obrać i ugotować do miękkości. Wodę z ziemniaków odlać, ale nie wylewamy do zlewu, będzie nam potrzebna później. Ziemniaki rozgnieść na gładką masę i dodać wodę z gotowania ziemniaków. Do tej ziemniaczanej masy dodać mąkę żytnią, dobrze wymieszać, tak przygotowany zacier odstawiamy w ciepłe miejsce na dwie godziny.
Po tym czasie, do zacieru dodajemy rozgniecione borówki brusznice, sól oraz cukier i gotujemy na małym ogniu przez dwie godziny, często mieszając.



Mam nadzieję, że znajdą się odważni ;-)

Przepis na podstawie książki "Syökeähä ehotellen - Hyrynsalmelaisia perinneruokia ja ruokaperinnettä"


Komentarze

  1. Ja uwielbiam borówki brusznice. Czekam na nie co roku. Zupa ciekawa. Zapraszam do udziału w akcji Skandynawskie lato, gdzie dopuszczam także przepisy kuchni nordyckiej, czyli m.in. fińskiej. Na pewno wzbogacisz akcję o jakieś oryginalne przepisy. Trwa cały lipiec. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

O lukrecji i salmiakki

O alkoholu

O chlebie