Fiński chleb ze ... świerszczami!




Dzisiaj mam dla was niezwykłą nowość na fińskim rynku! Sirkkaleipä - czyli chleb z dodatkiem zmielonych świerszczy domowych (Acheta domesticus). W jednym bochenku znajduje się około 70 świerszczy.  Brzmi smakowicie, nieprawdaż?

Finowie mają doświadczenie w pieczeniu chleba ze składników na pierwszy rzut oka zupełnie nienadających się do tego. W czasach wielkiej biedy i głodu robiono chleb z dodatkiem mchu, łyka drzewnego i innych podobnych składników. Na szczęście te czasy już dawno minęły.
Ale firma Fazer postanowiła zrobić coś innego, niemalże rewolucyjnego i trzeba przyznać, że im się to udało, ponieważ chyba nigdzie na świecie nie piecze się chleba z dodatkiem owadów (mam na myśli oczywiście pieczenie takiego chleba na większą skalę) . Pieczenie chleba 'świerszczowego' stało się to możliwe dzięki zmianom w fińskim prawie uznającym owady za produkt spożywczy.


Składniki chleba:
mąka pszenna, woda, nasiona słonecznika, sezam, żyto, mąka z hodowanych świerszczy (3%), nasiona lnu, olej rzepakowy, sól morska.

Dzięki zawartości świerszczy chleb ten jest bogatszy w białko (11g).

A jak smakuje? .... smakuje jak zwykły chleb z dodatkiem nasion. Nie ma żadnego zaskakującego, 'dziwnego smaku', smakuje naprawdę zwyczajnie. Rewolucja w składnikach, ale nie w smaku ;-)

Obecnie chleb 'świerszczowy' nie jest dostępny na terenie całej Finlandii jedynie 11 piekarni piecze ten chleb, ale za niedługo pewnie się to zmieni.

Trzeba pamiętać jednak, że osoby mające alergie powinny próbować go ostrożnie, ponieważ istnieje możliwość alergii krzyżowych w przypadku alergii na skorupiaki, mięczaki i roztocza kurzu domowego.

Jeżeli będziecie w Finlandii to koniecznie spróbujcie. Smacznego!


Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Zapraszamy ;) może to będzie kolejny finski towar eksportowy ;)

      Usuń
  2. To jak już tam wyląduję za parę miesięcy - chcę spróbować 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a w którym mieście masz zamiar wylądować?

      Usuń
  3. Hmm, brzmi intrygująco :D Mimo, że zwykle niezbyt chętnie podchodzę do robaczków i z sentymentem wspominam łapanie świerszczy na łące w dzieciństwie, chętnie bym spróbowała tego wynalazku :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty