Pyhäinpäivä, czyli Wszystkich Świętych w Finlandii






Wszystkich Świętych w Finlandii przypada zawsze w sobotę, między 31.10, a 6.11.  Obchody tego dnia nie różnią się tak bardzo od polskich zwyczajów - odwiedza się groby, zapala znicze, przynosi kwiaty, ale należy podkreślić, że jest to zdecydowanie spokojniejsze  i bardziej stonowane święto.
Co prawda nie mamy rodziny, ani bliskich pochowanych na helsińskich cmentarzach, ale co roku wybieramy się na cmentarz w dzielnicy Hietaniemi.
Hietaniemen hautausmaa (fin.), bo tak dokładnie nazywa się ten cmentarz został założony w 1829 roku w zachodniej części miasta. Jest to bardzo piękny, stary cmentarz, malowniczo położony nad zatoką Hietalahti.
Jest to bez wątpienia najważniejszy fiński cmentarz, pochowani są tutaj byli prezydenci min. Mannerheim (w wojskowej części cmentarza),  Kekkonen, Koivisto, a także inni wybitni Finowie jak Alvar Aalto, Tove Jansson, Mika Waltari, Akseli Gallen-Kallela i wielu innych. Jeżeli chcecie dokładnie sprawdzić, tutaj  znajdziecie spis ważnych/znanych osób spoczywających na tym cmentarzu. Jeżeli będziecie kiedyś mieli ochotę na spacer z fińską historią w tle, to bardzo polecam.

Od zawsze podobało mi się to fińskie umiarkowanie dotyczące właściwie każdej dziedziny życia, więc i z przystrajaniem nagrobków nie może być inaczej. Znicze są właściwie wyłącznie białe albo przeźroczyste, na groby przynosi się wrzosy, świerkowe albo zrobione z mchu wieńce lub zwyczajnie świerkowe gałązki. W porównaniu z polskim bogactwem barw, kształtów, a przede wszystkim ilością (przepychem?), tutaj jest bardzo prosto, wręcz minimalistycznie.





Odkąd mieszkam poza Polską jedynie kilka razy udało mi się odwiedzić rodzinne groby w Polsce w tym czasie. Jak już wspomniałam, w Helsinkach nie mamy rodzinnych nagrobków, ale mamy swoją tradycję zapalania zniczy na opuszczonych grobach w najstarszej części cmentarza, robimy tak już od bardzo dawna. Zapalamy też znicze w specjalnym miejscu, poświęconym pamięci osób pochowanych w innych miejscach. Podobnie, jak na polskim cmentarzu zapala się znicze pod krzyżem.


i to samo miejsce wieczorem...



W tamtym roku w tym miejscu spotkaliśmy parę prezydencką, którzy zwyczajnie przyszli zapalić znicze. Bez specjalnych przygotowań, oficjalnych przemówień i calej tej otoczki. Jeżeli mieli ochroniarzy, to byli wyjątkowo dobrze wtopieni w "tłum". Moje dziecko zdążyło podeptać pana prezydenta, a ja tylko przeprosiłam, nawet w pierwszej chwili nawet nie zwróciłam uwagi, dopiero póżniej mój mąż mi o tym powiedział.






Halloween nie jest zbyt popularnym świętem, chociaż z roku na rok pomarańczowo-czarnych ozdób zdecydowanie przybywa. Halloween jest traktowane raczej jako święto dla dzieci, parady, czy wielkie imprezy należą do rzadkości. Zbieranie cukierków też nie jest popularne, a jeżeli już dzieciaki pukają do drzwi, to zawsze jest to wcześniej umówione.

Komentarze

Popularne posty